• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Streetball wymiera
#1
Może i tytuł trochę zbyt mocny , ale zauważyłem że z roku na rok coraz trudniej o dobrych boiskowych wymiataczy którzy na każdym koźle trzaskają tricki ,ba nawet ciężko znaleźć solidnego gracza który potrafi coś więcej niż tylko przepychać się pod koszem.
  Odpowiedz
#2
Nie ma co się dziwić, każdy sport co wymaga czegoś więcej wymiera tak jak tenis stołowy w PL to prawie trup.
  Odpowiedz
#3
Wiecie co. Jeśli mam być szczery jeszcze nie widziałem streetballera w życiu. Mam dobry ballhandling jak na wszystkie osoby które widziałem - mimo tego że nie jest zbyt dobry. Nie potrafię robić zwodów, ale nie są mi potrzebne.

Raz mnie ktoś chciał wziąć na crossover ale jestem za słaby, żeby się nabrać. Taka jest prawda.

Najlepsi rozpieprzają mnie głównie samym doświadczeniem i rzutem. Nic więcej. To nie ma nic wspólnego ze streetballem.

Za to cenią siebie jakby grali w NBA, zapamiętuję niektóre osoby i daje sobie obietnice, że jak już będę pakował na wymiarowym to załaduje na każdym z nich. Po kolei. Bede wyzywać na 1vs1, żeby tylko na nich zapakować. Wkurwiają mnie tacy ludzie.

Bo jestem chudy, albo staram sie nauczyć profesjonalnego rzutu (przez co pudłuje) koleś idzie i już uznaje że jestem słaby. Ale oglądam potem jak gra w meczu i widze tylko podania i rzuty. Jak ktoś pakuje to znaczy że jest 20 cm wyższy ode mnie. ŻENUJĄCE KURWA.

Normalnie bym tego nie pisał, ale tego forum już i tak prawie nikt nie czyta :D
[Obrazek: brownjpg.jpg]

Jeśli lubisz koszykówkę NBA zajrzyj czasem na Toronto Raptors Polska.
  Odpowiedz
#4
Ze statystyk wynika, że jednak ktoś tam jeszcze to wszystko czyta, choć masz rację umiera wszystko :/ Sam patrząc na zawody, widzę, że nikt nie chce się tym bawić, a jedynie rozegrać mocny mecz koszykówki - tyle :/
Street-Ball.info Admin -> jeżeli masz pomysły, problemy, propozycje napisz :)
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości